Dążąc do ideału

Odważniki kettlebells już na dobre zastąpiły tradycyjne hantle. Trudno wskazać jeden powód, dla którego tak się stało, bowiem przyrządy te mają wiele zalet, które doceniają dbający o swoją kondycję.

Jedną z przyczyn może być fakt, że podczas ćwiczeń z tego rodzaju odważnikami angażowane są wszystkie mięśnie. Wykorzystywane są one zarówno do treningu wytrzymałościowego, jak i tego, który ma na celu zwiększenie siły. Do najpopularniejszych ćwiczeń z tymi odważnikami możemy zaliczyć między innymi martwy ciąg czy wyciskanie. Jednak możliwości dają one dużo więcej i pozwalają na wykonywanie niekonwencjonalnych ćwiczeń. Do tego, co dobre, łatwo się przyzwyczajamy, pewnie dlatego odważniki kettlebells tak szybko wyparły z rynku tradycyjne hantle.

Ich historia ma początek w Rosji. Kształt zawdzięczają odważnikom, które służą farmerom w ich pracy podczas ważenia na wagach towarowych. Zauważono, że dzięki temu wysiłkowi mężczyźni ci są wyjątkowo silni i wysportowani. Już w latach 40. ubiegłego wieku wykorzystywano je do treningów siłowych, ale prawdziwą popularność zyskały dużo później. Obecnie nie może się bez nich obejść żadna siłownia czy klub fitness, a często nabywamy je na własność, by móc trenować w domowym zaciszu. Korzyści z treningu kettlebells jest bardzo wiele. Prawidłowo i regularnie prowadzony ma duży wpływ na naszą sylwetkę. Pomaga nam wyrzeźbić te części ciała, na których dobrym wyglądzie nam najbardziej zależy. Bliskie ideału mogą być mięśnie naszych nóg, pośladków, a także ramiona i klatka piersiowa.

Treningi z tymi odważnikami wpływają także pozytywnie na naszą kondycję, wytrzymałość i dynamikę. Ćwiczenie z tego rodzaju ciężarkami dzielą się na dwa rodzaje. Pierwszy z nich to hardstyle, który wywodzi się z armii rosyjskiej. Do tego rodzaju treningu potrzebne są odważniki wykonane z żeliwa, a głównym jego celem jest praca nad siłą i dynamiką ciała. Można także trenować w stylu girevoy sport. Potrzebne są wówczas ciężarki turniejowe, a efektem tych ćwiczeń jest większa wytrzymałość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *